Hipoteczne listy zastawne w Polsce: rynek wciąż na wczesnym etapie rozwoju
Rynek hipotecznych listów zastawnych w Polsce, mimo że ma 20 czy 30 lat, nadal pozostaje na etapie „raczkowania” – ocenił prof. Zbigniew Krysiak ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W jego opinii zadaniem nadzoru finansowego powinno być zwiększanie udziału finansowania kredytów udzielanych przez banki właśnie z wykorzystaniem tych papierów wartościowych.
Ekonomista powiedział PAP, że hipoteczne listy zastawne stanowią bardzo istotny instrument finansowy, ponieważ umożliwiają finansowanie kredytów hipotecznych udzielanych przez bank komercyjny poprzez emisję prowadzoną przez bank hipoteczny. Zaznaczył przy tym, że zależy to od przyjętego modelu biznesowego – możliwa jest również sytuacja, w której to bank hipoteczny sam udziela kredytów i finansuje je listami zastawnymi, a nie depozytami, jak dzieje się w banku komercyjnym.
Profesor wyjaśnił, że hipoteczne listy zastawne – choć formalnie nie są obligacjami – funkcjonują w zbliżony sposób. Jak tłumaczył, bank, opierając się na zabezpieczeniu portfelem kredytów hipotecznych, czyli na „przepływach gotówkowych” wynikających ze spłat kredytów, emituje hipoteczne listy zastawne. Następnie te przepływy są wykorzystywane do obsługi odsetek oraz spłaty kwoty pryncypialnej (głównej, właściwej – PAP) listów zastawnych.
Krysiak wskazał, że atutem tych papierów wartościowych jest szeroki obrót na rynkach finansowych. Podkreślił, że cechują się one relatywnie stabilnymi kosztami finansowania, a jednocześnie zapewniają długoterminowe i stabilne źródło finansowania.
W jego ocenie Komisja Nadzoru Finansowego – szerzej: nadzór – powinna kierować działania na zwiększanie udziału listów zastawnych w strukturze całego finansowania kredytów. Jak powiedział, sprzyjałoby to nie tylko rozwojowi samych listów zastawnych, lecz również wzmacniałoby pozycję kredytobiorców.
Pytany o stan rynku w Polsce, przyznał, że mimo 20 czy 30 lat funkcjonowania, „mimo wszystko nadal raczkuje”.
W czwartek prezes PKO Banku Polskiego Szymon Midera poinformował, że w kwietniu przeprowadzona zostanie kolejna emisja hipotecznych listów zastawnych banku skierowana do detalistów. Zaznaczył, że ambicją banku jest przeprowadzenie emisji o wartości łącznie 10 mld zł.
Odnosząc się do zapowiedzi PKO BP, rozmówca PAP podkreślił, że kwota 10 mld zł nie jest duża i może zostać szybko wchłonięta przez rynek. Jak ocenił, nabywcami tych papierów mogą być inne banki, a także fundusze inwestycyjne. Zwrócił uwagę, że jest to stabilny instrument – w przeciwieństwie do akcji, których wartość może silnie się wahać – a jego przewidywalność pozwala budować stabilną strukturę portfela przy relatywnie niskim ryzyku. Jak dodał, tego typu instrumenty są popularne wśród małych, średnich i dużych inwestorów.
Krysiak zwrócił także uwagę, że polski sektor bankowy wyróżnia się dużą bazą depozytową oraz niskim poziomem kredytów w relacji do sumy bilansowej. W jego opinii hipoteczne listy zastawne mogą zyskać popularność jako ekwiwalent w takim otoczeniu. Obecnie – jak wskazał – banki posiadające nadpłynność kupują obligacje rządowe, co jego zdaniem prowadzi do wypierania kredytu z gospodarki. Profesor ocenił, że list zastawny nie będzie wypierał kredytów w takim stopniu, a jednocześnie może stworzyć mechanizm konkurencyjny wobec obligacji rządowych.
We wrześniu 2025 r. należący do Grupy PKO BP PKO Bank Hipoteczny informował o emisji hipotecznych listów zastawnych dla detalistów o łącznej wartości 1 mld zł. Choć emisja była kierowana do detalistów, listy mogli nabywać również inwestorzy instytucjonalni.
Hipoteczne listy zastawne to papiery wartościowe emitowane przez banki hipoteczne w celu pozyskania kapitału na finansowanie nowych kredytów hipotecznych. Zabezpieczeniem jest portfel kredytów hipotecznych (lub inne wierzytelności, np. obligacje Skarbu Państwa), a emitenci zobowiązują się do wykupu w określonym terminie oraz do wypłaty odsetek. Wpływy netto z emisji mogą zostać przeznaczone na refinansowanie kredytów zabezpieczonych hipoteką oraz innych nabytych wierzytelności banków wynikających z udzielonych przez nie kredytów hipotecznych.
Grupa Kapitałowa Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego (PKO BP) należy do największych grup finansowych w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, a podmiotem dominującym jest Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski. W 2025 r. bank wypracował rekordowe 10 mld 682 mln zł zysku netto; jak informował PKO BP, jest to poziom historycznie wysoki dla całego sektora. Skarb Państwa posiada 29,43 proc. akcji banku.
Podsumowując, prof. Zbigniew Krysiak wskazuje na znaczenie hipotecznych listów zastawnych jako stabilnego źródła długoterminowego finansowania hipotek i postuluje zwiększanie ich udziału w strukturze finansowania kredytów. Zapowiadana przez PKO BP kolejna emisja dla detalistów wpisuje się w działania na rzecz rozwoju tego rynku, który – mimo wieloletniej obecności w Polsce – wciąż pozostaje relatywnie niewielki.