Złoto cenniejsze niż dolar. Banki centralne zmieniają reguły gry
Najnowsze sierpniowe badania banków centralnych na roku 2025 pokazują, że przewidywany wzrost udziału złota w globalnych rezerwach na najbliższe 12 miesięcy jest nieunikniony, podczas gdy żaden z ankietowanych nie przewiduje obniżenia wartości tego kruszcu. Z drugiej strony, wśród bankowców maleje zaufanie do amerykańskiego dolara. Jakie są tego przyczyny?
W ostatnich latach Narodowy Bank Polski regularnie raportuje o zwiększaniu zasobów złota w swoich aktywach rezerwowych. Jeszcze w okresie lat 2019-2022 ilość złota wynosiła około 228 ton, natomiast na końcu roku 2025 jego ilość wzrosła już do 550 ton. Prezes NBP, Adam Glapiński, ogłosił możliwość dalszego zwiększenie rezerw do 700 ton. Na chwilę obecną, tylko dziewięć gospodarek światowych dysponuje rezerwami złota przekraczającymi ten poziom: USA, Niemcy, Włochy, Francja, Rosja, Chiny, Szwajcaria, Indie, Japonia oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Obserwowany od 2009 roku globalny trend zwiększania rezerw złota przez banki centralne trwa nieprzerwanie do dziś, co odzwierciedla zmianę strategii w gospodarowaniu tym kruszcem w dobie niepewności na rynkach finansowych.
Podsumowując, obserwujemy kontynuację zmiany preferencji banków centralnych w kierunku złota kosztem dolara, co wskazuje na nowe podejście do zabezpieczania rezerw w czasach dynamicznych zmian i globalnej niepewności gospodarczej. Decyzje te wynikają z coraz mniejszego zaufania do amerykańskiej waluty jako głównego składnika rezerw, co może mieć znaczące konsekwencje dla globalnych finansów w perspektywie najbliższych lat.